Przepraszam za mocne słowa na wejście, ale cóż taka prawda...
Ej. ludzie, zrozumcie, że wszystko co robicie ma jakieś odbicie na innych. Wszystko. Nawet to, że będziesz siedział(a) z łazience szkolnej od 13:15 od 13:18. Bo możesz nie usłyszeć jakiejś plotki, nie podać jej dalej i uratować komuś dupę. Albo możesz coś w tej łazience usłyszeć. I wtedy też możesz tą wiadomością uratować komuś dupę. Powiesz koleżance, ze en chłopak jest taki i taki, ona się już wtedy nie zakocha, on jej nie zostawi, ona nie popadnie w depresję i teraz też ratujesz jej dupę. Ty sobie teraz nie wyobrażasz innego przebiegu wydarzeń, ale mogłaś(eś) całkowicie zmienić rzeczywistość. Bardzo dużo rzecz zależy od nas samych, więc proszę mi tu nie pierdolić, że życie jest bez sensu!!!Każdy najmniejszy czyn może coś zmienić i to jest Twoja zasługa.Jakby Ciebie nie było, wszystko mogło by być inne. Tak. I tu Twoje życie nabiera całkowitego koloru, znaczenia i sensu!!!
Ogólni uważam, że te wszystkie teksy typu: 'Życie jest jak papier toaletowy!', 'nie rozmiem tego świata!'; 'Życie jest bez sensu!'; 'Whatever!' i tak dalej i tak dalej t sterta bzdur!! Tylko i wyłącznie. Nieszczęsliwy jest człowiek, który nie wie ja życie jest piękne, który nie potrafi się cieszyć chwilą, który za dużo wymaga od świata, który nie wie, że jest potrzebny, że komuś na nim zależy, że jet kochany, doceniany, szanowany.
Wielu ludzi ma fanów wśród znajomych, na pewno ktoś usłyszał kiedyś od znajomego: 'ej, uwielbiam Cię1'; 'Kocham Cię normalnie', 'Uwielbiam te Twoje rozkminy' albo 'Babka co szalona', czy 'Facet co niezły';
Nie wiem, czy wiecie, ale to jest okaz uznania, podziwu. A jak ktoś Cię podziwia, to nie tylko przy Tobie, w innym towarzystwie też. Znam jedna b. niedowartościowaną dziewczynę, rzadko słyszy komplementy, ale a osobności nikt o niej złego słowa nie powie, wręcz przeciwnie, że podziwia ją za jej artystyczną duszę, za dojżałość, za zrównoważenie, za oryginalność, za pasję, za urodę, za głos, za umiejętności, za asertywność, za zdrowy rozsadek... A te tylko ja słyszałam. A nie znamy się tak, żebym gadała z wszystkimy jej znajomymi, że znajomi XYZ to też moi itd, itd... Chcę przez to powiedzieć, że nie każdy kto czuje się niedoceniany faktycznie taki jest.
Gówno prawda.
Każdy z nas ma jakiegoś fana. Mi na przykład powiedział to ostatnio brat koleżanki. Rozmawiałam z nią, a że nam się b. dobrze to w rozmowie pozwalamy sobie na różne dziwne wypowiedzi... Całkowita szczerść, luz swoboda, i zrozumienie. Jednej takiej rozmowie przysłuchiwał się młodszy brat kolezanki. Kied palnęłam tekst, który nam wydawał się całkiem normalny, chłopak powiedział, że jest moim fanem, za te wszystkie teksty. Powiem, że bardzo miło mi się zrobiło, a nie wpadłabym na to, że ten chłopczyk może mnie podziwiać za moją osobowość.
Teraz każdy kto kiedykolwiek narzekał, że jego życie jest tylko pasmem nieszczęść i rozczarowań, proszę wystąp i 100 pompek, 300 batów i znów 100 pompek za każdy taki tekst!! Tak. Wiem. Idę na pierwszy ogień. Ok. Żałuję za grzechy. Przyjmuję karę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz