poniedziałek, 28 listopada 2011

wprostproporcjonalność cech człowieczych?

Ej, ogólnie to zauważam pewną zależność....
Tak.
Jest to mianowicie to, że każdy kto jest mądry, posiada pewne odchyły, jest ich świadom, jest przez to oryginalny i rozpoznawalny.
Ta wprostproporcjonalność polega na tym, że człowiek mądry ma poukładanie w głowie i rozumie, że za sprawą pewnych patologii i nie poddawaniu się całkowicie wpływom ludzkim, tj. trendy, presja otoczenia, prasa, zostanie sobą i nie popędzi ku zagładzie wraz z całym zatopionym sztucznością świecie.
Jakby to powiedział mój 'ulubiony' nauczyciel: NIE BĄDŹMY CYBORGAMI! Ale trzeba przyznać, że trochę racji ma...
no bo człowiek oryginalny, nie będzie ślepo podążał za modą i wyśmieje projektanta, który sobie wymyśli toples zimą albo grube futro na pustyni w samo południe, bo się słońce fajnie odbija...
Nie zatopi się bez pamięci w książkach o wampirach i wilkołakach, pozostawiając na boku wszystkie inne jakże piękne tematy twórcze.
I ostatnie, osoba mądra, to taka, która potrafi się odnaleźć w otoczeniu i jednocześnie pozostać sobą, potrafi znaleźć trafne argumenty, przekonać człowieka, zainspirować, wzbudzić podziw... I to wszystko dzięki tej oryginalności.

A więc zainspirowana nauczycielem fizyki i dzisiejsza lekcją wysuwam następujące wnioski:
 
 oryginalność       ~const.
   mądrość

Tak.

Dla uchów. Metal jest jak poezja śpiewana. Nie jest jak. On nią faktycznie jest. Co prawda jest to ostrzejsza wersja, ale również z pięknym tekstem, melodyjności..., solówką i  wstawkami perkusji (sprawka drugiego pedała w perkusjach zespołów metalowych). A czy osoby lubiące mocniejsze dźwięki nie mają prawa do niebanalnych tekstów? 


Jeszcze dodam, że metale mają często bardzo złożony charakter i są to faktycznie ludzie interesujący i oryginalni...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz