Ej, ogólnie to zauważam pewną zależność....
Tak.
Jest to mianowicie to, że każdy kto jest mądry, posiada pewne odchyły, jest ich świadom, jest przez to oryginalny i rozpoznawalny.
Ta wprostproporcjonalność polega na tym, że człowiek mądry ma poukładanie w głowie i rozumie, że za sprawą pewnych patologii i nie poddawaniu się całkowicie wpływom ludzkim, tj. trendy, presja otoczenia, prasa, zostanie sobą i nie popędzi ku zagładzie wraz z całym zatopionym sztucznością świecie.
Jakby to powiedział mój 'ulubiony' nauczyciel: NIE BĄDŹMY CYBORGAMI! Ale trzeba przyznać, że trochę racji ma...
no bo człowiek oryginalny, nie będzie ślepo podążał za modą i wyśmieje projektanta, który sobie wymyśli toples zimą albo grube futro na pustyni w samo południe, bo się słońce fajnie odbija...
Nie zatopi się bez pamięci w książkach o wampirach i wilkołakach, pozostawiając na boku wszystkie inne jakże piękne tematy twórcze.
I ostatnie, osoba mądra, to taka, która potrafi się odnaleźć w otoczeniu i jednocześnie pozostać sobą, potrafi znaleźć trafne argumenty, przekonać człowieka, zainspirować, wzbudzić podziw... I to wszystko dzięki tej oryginalności.
A więc zainspirowana nauczycielem fizyki i dzisiejsza lekcją wysuwam następujące wnioski:
oryginalność ~const.
mądrość
Tak.
Dla uchów. Metal jest jak poezja śpiewana. Nie jest jak. On nią faktycznie jest. Co prawda jest to ostrzejsza wersja, ale również z pięknym tekstem, melodyjności..., solówką i wstawkami perkusji (sprawka drugiego pedała w perkusjach zespołów metalowych). A czy osoby lubiące mocniejsze dźwięki nie mają prawa do niebanalnych tekstów?
Jeszcze dodam, że metale mają często bardzo złożony charakter i są to faktycznie ludzie interesujący i oryginalni...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz