czwartek, 29 grudnia 2011

Będzie bez tytułu...

Dzisiaj odkryłam, że jestem dość impulsywna. Albo chociaż bardziej niż mi się wydawało...
Otóż: obudziłam się dzisiaj rano z myślą, że fajnie by było zrobić sobie dodatkowego kolczyka.
I strzeliłam sobie dwa u góry ucha. Lewego! :P
Tak patrząc na to z perspektyw dnia, to sama siebie zaskoczyłam...
Apropos zaskakiwania siebie.
Chyba każdy robi czasem coś spontanicznego. Coś nieoczekiwanego. Tak, że właśnie sam siebie zaskakuje. To jest dziwne. To dziwne, że czasem sami nie potrafimy siebie przewidzieć... Przecież przewiduje się rzeczy nam znane i dla nas oczywiste. Nieznanych nie da się przewidzieć. Dlatego właśnie prognozę pogody przewidują synoptycy, sytuacje budżetowe ekonomiści, działania wojskowe stratedzy itd.
Czyli to by znaczyło, że sami siebie nie znamy??

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz