piątek, 30 grudnia 2011

My destination...

Uważam, że najważniejsze w życiu jest to, żeby do czegoś dążyć. Żeby nie stać w miejscu. No bo nie można nic osiągnąć, gówno robiąc. Musimy dawać z siebie 100% i wtedy mamy świadomość, że zrobiliśmy wszystko. Że lepiej się nie dało. I nawet jeżeli cel nie został osiągnięty, to nie nasza wina. My możemy być z siebie dumni.
Nie wiem czy ubrałam moją myśl w dobre słowa. Polecam bardzo film 'Siła spokoju' dokładnie o to mi chodzi.
Że ważniejsze jest zawzięcie i dążenie niż sam cel.
To tak jak z kostką rubika. Jest ciekawa i fascynująca, kiedy jeszcze jej nie znamy, kiedy próbujemy. Odkrywamy nowe sztuczki i tak dalej. Kiedy już ją całą obczaimy i pojmiemy nie możemy zrobić nic więcej. Nie możemy jej odkrywać całe życie. To jest jeden moment. A potem zostaje satysfakcja. I pamięć ile frajdy nam dała, kiedy ją 'pojmowaliśmy'.
No niech mnie coś zje jak nie mam racjiiiidfjdijhldfkhgmdlfshsgdgs/

2 komentarze:

  1. warto ryzykować i dążyć do celu? nie lepiej po prostu dać sobie spokój? boję się wyśmiania.

    OdpowiedzUsuń